Blue Flower

HISTORIA SCHRONISKA DLA NIELETNICH W CHOJNICACH

1. Powstanie i rozwój zakładu

Zakład Poprawczy w Chojnicach zbudowano w latach 1883-1885 kosztem 800.000 marek. Budowę zakładu rozpoczęły władze pruskie kilka lat po zakończeniu zwycięskiej wojny z Francją w roku 1871. Wybrano tereny położone na północ od miasta przy drogach prowadzących do Czartołomia i Brus, oddalone 3 km od dworca kolejowego. Przy budowie zatrudniano więźniów z Gniewu i Grudziądza. Budowa trwała 7 lat i zakończona została w 1885 roku. Na owe czasy była to budowla gigantyczna w stylu pruskim, koszarowym, z czerwonej cegły, obejmująca kompleks budynków składających się z dwóch olbrzymich dwupiętrowych gmachów o kubaturze 14.000 m3 każdy, jednego budynku gospodarczego o kubaturze 8.500 m3, w którym mieścił się młyn, mleczarnia, piekarnia i kuchnia główna. Szpital i pralnia mechaniczna znajdowały się w oddzielnych budynkach. Poza tym zbudowano drobne zabudowania gospodarcze, jak: urządzenia własnej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, kotownię, chlewnię, oborę, stodołę itp.

Na terenie zakładu istniała kaplica wspólna dla katolików i ewangelików. Cały teren zakładu otoczony został murem więziennym o wysokości do 3 m. Tuż przy zakładzie wybudowano dom administracyjny z mieszkaniem dla dyrektora zakładu i dwa domy mieszkalne, a przy ul. Ceynowy wybudowano 8 domów mieszkalnych dla personelu zatrudnionego w zakładzie.

Do zakładu należał majątek rolny o powierzchni 455 ha ziemi ornej, ogrodnictwo i cegielnia.
Początkowa nazwa zakładu brzmiała: "Korrügenden" und Landar-menanstalt", a po kilku latach "Provinzial-Besserung und Landarmenanstalt" (Prowincjonalny Zakład Poprawczy i Krajowo Ubogich).
Pierwszym dyrektorem zakładu był Grofebert, który urzędował do 1918 roku. Do zakładu kierowano:

1) Osoby obojga płci na podstawie wyroków sądowych za włóczęgostwo, żebractwo i nierząd, którzy skazywani byli na pracę przymusową od pół do jednego roku. Pracowali oni pod ścisłym nadzorem uzbrojonych strażników w rolnictwie, ogrodnictwie, cegielni i w warsztatach znajdujących się na terenie zakładu. Ta grupa podopiecznych zajmowała blok "C".

2) Osoby krajowo i gminno ubogie, do tego starsze wiekiem, pozbawione opieki i możliwości zarobkowania oraz niezdolne do pracy. W stosunku do tej grupy nie stosowano przymusu pracy. Osoby te przebywały w zakładzie aż do śmierci i zajmowały pomieszczenia w bloku "A". Zmarłych grzebano na cmentarzu zakładowym.

3) Trzecia grupa osób przebywających w zakładzie to młodociani do 21 lat. Kierowani byli przez sądy za różne przestępstwa. Zwolnienie ich z zakładu uzależnione było od sprawowania i stopnia poprawy. Opiekę nad tą młodzieżą sprawowali wychowawcy. Pierwszy oddział dla młodocianych utworzono w 1900 roku w bloku "B". Uczęszczali oni do szkoły i zatrudnieni byli w zależności od potrzeb zakładu w rolnictwie, ogrodnictwie i w warsztatach zakładowych.

Podopieczni zakładu mieszkali w dużych salach, gdzie spożywali posiłki i spali na łóżkach piętrowych. Stan liczebny zakładu wynosił około 800 "podopiecznych". Zakład był instytucją samowystarczalną. Dochody czerpał z gospodarstwa rolnego, ogrodnictwa, cegielni i licznych warsztatów, jak: ślusarnia, stolarnia, wikliniarnia, piekarnia, masarnia, kołodziejstwo, warsztat szewski, krawiecki, fryzjerski i suszarnia płatków ziemniaczanych.

W stosunku do tzw. "korygendów" stosowano bezwzględny rygor, prace przymusowe oraz wymóg posłuszeństwa. W wypadku oporu stosowano kary fizyczne i izolatki karne.

Przy zbiegu ulic Kościerskiej i Ceynowy wybudowano Dom Pracy Dobrowolnej tzw. "Hilmarshof" - nazwa pochodzi od fundatora - Hilmara. Dom ten był przytułkiem dal osób pragnących się usamodzielnić w pracy. Osoby zwolnione z zakładu lub inne poszukujące pracy, podpisywały na okres co najmniej pół roku zobowiązanie przebywania w tym domu, a po znalezieniu sobie pracy i mieszkania zostawały zwolnione z zakładu.

Układ Wersalski po pierwszej wojnie światowej zwrócił Chojnice po 150 - letniej niewoli macierzy. Pół kilometra od miasta ciągnęła się granica polsko-niemiecka. W styczniu 1920 zakład wraz z podopiecznymi i personelem został przejęty przez władze polskie. Dyrektorem w tym czasie był do roku 1918 Niemiec Kempe. Gdy polską flagę wciągnięto na maszt, inspektor zakładu Unfung popełnił z rozpaczy samobójstwo, podrzynając sobie gardło brzytwą przy swoim biurku, a gospodarz zakładu Schwarz pozbawił się życia przez powieszenie w bloku "A".

Pierwszym dyrektorem polskiego już zakładu został Jan Czabański. Administracyjnie zakład podlegał Starostwu Krajowemu w Gdańsku, później w Toruniu.

Po przejęciu zakład nosił nazwę "Pomorski Zakład Poprawczy i Zakład dla Krajowych Ubogich" i służył podobnym, jak za czasów niemieckich, celom. Początkowo umieszczono w zakładzie dzieci rodzin przebywających wraz z rodzicami na Syberii, na zesłaniu, były to przeważnie sieroty.

W roku 1922 zorganizowano w zakładzie szkołę polską, której kierownikiem został Karol Madaj. Wychowankowie uczęszczali do szkoły i pracowali w warsztatach. Powołano do życia Szkołę Podstawową Specjalną i Szkołę Dokształcającą Zawodową. Kierownikiem Szkoły Podstawowej i Oddziału Wychowawczego był Leon Jackowski, a kierownikiem Szkoły Dokształcającej od 1931 roku Konstanty Willma.

Szkoła Podstawowa skupiała 3 zespoły o łącznej liczbie 70 wychowanków. Do Szkoły Dokształcającej Zawodowej uczęszczali wychowankowie uczący się różnych rzemiosł. Po ukończeniu szkoły wychowanek zdawał egzamin czeladniczy. Program nauczania w obu szkołach oparty był na programach szkół normalnych.

Grono nauczycielskie próbowało stosować nowe metody wychowawcze oparte na zainteresowaniach wychowanków powołujące do życia kółka zainteresowań, w tym: przyrodniczo-geograficzne, teatralne, muzyczne, sportowe. Zorganizowano pierwszą świetlicę opartą na samorządzie wychowanków.

Ponieważ personel nadzoru przestrzegał tradycyjnych metod postępowania w stosunku do wychowanków, dochodziło częstokroć do pewnych konfliktów na tle niejednolitego oddziaływania, czego skutkiem był pierwszy bunt wychowanków we wrześniu 1929 roku. Wychowankowie zabarykadowali się w sali górnej bloku "B". Wszelki sprzęt wyrzucali przez okna. Próbę wejścia na salę przypłacił życiem dozorca Andrzej Przybylak. Sprawca buntu wychowanek Luks skazany został na dwa lata więzienia. Podobne zajścia miały miejsce w sierpniu 1933 roku i były wywołane przez wychowanków przybyłych ze Śląska.

W zakładzie nadal przebywali "korygendzi" i krajowo ubodzy, napływali również do zakładu młodociani przestępcy, kierowani przez sądy. Stopniowo zaczęły się na pewną skalę rozwijać warsztaty, w których zatrudniano podopiecznych i pracowników najemnych. Czynne były takie kierunki szkolenia, jak: ślusarstwo, stolarstwo, tapicerstwo, malarstwo, koszykarstwo, piekarstwo, mleczarstwo, masarstwo, drukarstwo, introligatorstwo i kamieniarstwo.
Wytwarzano przedmioty dla własnego użytku, dla personelu zakładu oraz dla innych klientów.

W październiku 1933 roku oddział "wychowanków" przeniesiono do Wejherowa wraz z ówczesnym dyrektorem zakładu Ks. Niklewskim, kierownikiem szkoły Jackowskim oraz nauczycielami i wychowawcami.
W miejsca przeniesionego oddziału "wychowanków" utworzono Szpital dla Umysłowo Chorych, jako filię zakładu psychiatrycznego w Kocborowie, z liczbą około 200 chorych. Z tą chwilą nazwa zakładu zmieniła się na "Krajowe Zakłady Opieki Społecznej - Dom Pracy Przymusowej". Ostatnim dyrektorem przed drugą wojną światową był Jan Żmudziński.

2. Struktura organizacyjna

Głównym zadaniem zakładu było wdrażanie domowników do systematycznej pracy i przestrzeganie regularnego trybu życia. Tym celom służyło Gospodarstwo Rolne Igły, ogrodnictwo i liczne warsztaty zakładu.
Warsztatami kierował mistrz danego zawodu, który odpowiadał za naukę podopiecznych oraz za powierzone mu mienie.

Gospodarstwem Rolnym Igły w latach 1924 - 1939 kierował Aleksander Woźniacki jako Administrator Dóbr Krajowych. Gospodarstwo to wraz z cegielnią związane było z Zakładem jedynie budżetowo. Domownicy pracujący w Gospodarstwie Rolnym zarabiali 2 zł dziennie. Robotnicy w cegielni pracowali akordowo. Od wyprodukowanych 1000 cegieł otrzymywali 23 zł. Roczna produkcja wynosiła około 1 miliona sztuk.

W latach 1935 - 1937 założono sposobem gospodarczym stawy rybne. Hodowla karpia już w pierwszym roku przyniosła znaczne dochody.

Sprawa oświaty ze względu na brak tradycji i doświadczenia oraz na skutek wprowadzenia nowych form organizacyjnych nie stała na właściwym poziomie. Poza szkołą wieczorową znaczna część domowników korzystała z biblioteki zakładowej i tylko nieliczni brali udział w amatorskim kółku teatralnym.
Pierwszego września 1939 roku we wczesnych godzinach porannych strzały armatnie zwiastowały początek drugiej wojny światowej. Wstrząśnięci do głębi mieszkańcy zakładu przygotowali się w pośpiechu do ewakuacji. Krajowo i gminno ubogich załadowano na wozy, by ulokować ich w Świeciu nad Wisłą. W połowie drogi wojska hitlerowskie zmusiły uciekinierów do powrotu do Chojnic.

Skazani przez sądy na prace przymusowe wykorzystali sytuację i opuścili samowolnie zakład. Na miejscu pozostali jedynie umysłowo chorzy i część pracowników.
Władze okupacyjne powierzyły kierownictwo zakładu miejscowemu hitlerowcowi Robertowi Six`owi. W marcu 1940 roku mianowano dyrektorem zakładu Heinricha Klimmera, byłego pracownika zakładu przed 1920 rokiem. Przeprowadził on wraz z inspektorem Heinrichem Bier`em czystkę wśród pracowników - Polaków.
W okresie okupacji przebywali w zakładzie krajowo i gminno-ubodzy w liczbie około 80 osób. Zatrudniano ich przy pracach dorywczych w zakładzie. Pozostałych na miejscu po 1 września 1939 roku umysłowo-chorych w liczbie 215 osób wywieziono do pobliskiego lasu i zamordowano. Miejsca straconych zajęli sprowadzeni z Prus Wschodnich alkoholicy obojga płci w liczbie 60 osób. Do oddziału alkoholików dołączono około 30 skazanych przez sądy za nierząd i inne przestępstwa. Skazani pracowali ciężko pod nadzorem uzbrojonych strażników.
W 1940 roku ulokowano w zakładzie około 40 nieletnich dziewcząt narodowości niemieckiej z Kamienia Pomorskiego. Były to dziewczęta skazane przez sądy i bardzo trudne do prowadzenia. Opiekę sprawowały nad nimi dwie siostry zakonne i dwie dozorczynie. Poza pracą fizyczną nie korzystały z żadnych rozrywek kulturalnych i nauki szkolnej.
Oprócz wymienionych stałych domowników przebywali w zakładzie w latach 1939/40 zatrzymani Polacy - nauczyciele, księża i inni. Większość z nich została rozstrzelana niedaleko zakładu w "Dolinie Śmierci". Na miejscu kaźni postawiono po wojnie pomnik ku czci około 2000 pomordowanych.

Część zatrzymanych przekazano do obozów koncentracyjnych i prac przymusowych. Okresowo więziono w zakładzie marynarzy, obrońców Helu.

W latach 1941 - 1943 przebywały w zakładzie wysiedlone rodziny polskie, skąd wywożono je do obozu pracy w Potulicach. Sprowadzonych do zakładu Balten i Wolgadeutsche osiedlano na gospodarstwach wysiedlonych Polaków. Znaleźli tu również schronienie tzw. "Bombenbeschadigte" z Hamburga i innych miast Rzeszy.
W roku 1944 umieszczono w zakładzie około 30 jeńców rosyjskich, których celowo głodzono i zmuszano do najcięższych prac. Okresowo od 1943 roku do końca wojny stacjonował w zakładzie oddział wojskowy "SS".

Czas okupacji stanowi w historii zakładu najczarniejszą kartę. Terror, ciężka praca i śmierć przyświecała tym czasom.
W zależności od sytuacji i okresu w zakładzie przebywało od 400 do 600 osób. W ostatnich dniach przed wyzwoleniem załoga hitlerowska opuściła zakład. Domownicy, podobnie jak w 1939 roku, wykorzystując sytuację opuścili samowolnie zakład. Na miejscu pozostali jedynie starzy i obłożnie chorzy w liczbie około 30 osób wraz z nieliczną obsługą.
W dniu 15 lutego 1945 roku Chojnice zostały wyzwolone spod okupacji hitlerowskiej. Bezpośrednio po zakończeniu działań wojennych do zdewastowanego i zniszczonego wojną Zakładu wrócili byli pracownicy, aby podjąć opiekę nad tzw. domownikami. Do kwietnia 1946 roku, tzn. do czasu kiedy ówczesne władze powołały na stanowisko dyrektora zakładu Aleksandra Woźniackiego, opiekę nad załogą i kierownictwo administracyjne sprawował długoletni pracownik, Stefan Puczyński.

Funkcje opiekuńcze wynikały z charakteru ówczesnej placówki. Zakład Opieki Społecznej w Chojnicach - bowiem taką nazwę do roku 1947 nosił wówczas Zakład - miał w początkowym okresie 93 domowników - sieroty, inwalidów wojennych, ludzi zagubionych w czasie pożogi wojennej itp..
Nadto po wyzwoleniu w Zakładzie przebywali internowani Niemcy - osoby cywilne, w liczbie około 200 osób.
Na przełomie roku 1946/1947 następuje zmiana charakteru działalności Zakładu z opiekuńczej na wychowawczą. Zmieniona zostaje nazwa na Zakład Wychowawczy Pomorskiego Wojewódzkiego Związku Samorządowego w Chojnicach.

Od 1949 roku władzę nadrzędną nad zakładem sprawowało Kuratorium Okręgu Szkolnego Pomorskiego w Toruniu.
Od roku 1946 zaczęto do Zakładu kierować młodzież, organizować dla niej szkołę, początkowo tylko podstawową, następnie również i zawodową, warsztaty szkoleniowo-produkcyjne i opiekę wychowawczą.
Z dniem 1 sierpnia 1947 roku następuje zmiana na stanowisko kierownika Zakładu. Powołano na nie byłego Komendanta Pomorskiej Chorągwi ZHP harcmistrza Aleksandra Trzcielińskiego.

W roku 1948 zagospodarowano budynki internatowe, szkolne, produkcyjne. Czynne już były sypialnie dla 100 wychowanków, świetlice grup wychowawwczych i internatu, kuchnia, jadalnia, warsztaty szkoleniowe, mieszkania i pokoje służbowe dla wychowawców, magazyny. Uporządkowano ogrodnictwo, stawy rybne, odremontowano budynki i uzupełniono inwentarz żywy w gospodarstwie rolnym. Personel pomocniczy liczył 20 osób, stan osobowy wychowanków zwiększył się do 65 chłopców. Uczyli się oni zawodów rzemieślniczych (stolarz, ślusarz, tapicer, krawiec, szewc, piekarz). Uczęszczali do szkoły podstawowej, zawodowej, na wieczorowe kursy dokształcające, znaczna część również na komplety dla analfabetów. Poprawiły się warunki aprowizacyjne, stan odzieży i bielizny oraz opieka lekarsko-higieniczna. Wychowankowie brali czynny udział w codziennym życiu Zakładu, podejmując różnorodne prace społeczne zarówno w pomieszczeniach internatu, jak również w warsztatach i szkole. Czynna była biblioteka, abonuje się kilkanaście tytułów gazet i czasopism. Zakład zostaje zradiofonizowany.

W okresie wakacji organizowano obozy harcerskie, kolonie letnie dla sierot, ekipy robocze do akcji żniwnych itp. W październiku 1950 roku kierownictwo zakładu spoczęło w rękach dotychczasowego dyrektora szkoły zawodowej w zakładzie - Stanisława Karpusa. Kierownictwo to sprawował on przez 19 lat tj. do czasu przejścia na emeryturę. W tym czasie datuje się szczególnie dynamiczny rozwój Zakładu we wszystkich płaszczyznach jego działalności. Następuje rozwój bazy materialnej Zakładu. W miarę zdobywania kredytów odbudowano i rozbudowano budynki, modernizowano urządzenia i instalacje, wzbogacono wyposażenie poszczególnych działów. Systematycznie poprawiały się warunki nauki, pracy i warunki socjalne pracowników i wychowanków.

W latach 1950-60 -tych utrwaliła się w Zakładzie obecna organizacja zarządzania. Powołano kierowników poszczególnych jednostek Zakładu - kierowników szkół, internatu i warsztatów. Zorganizowano biuro techniczne warsztatów, rozszerzono skład dyrekcji o etaty zastępców dyrektora d/s pedagogicznych i d/s administracyjnych.
W roku 1950 powołano statutowy samorząd wewnętrzny wychowanków Państwowego Zakładu Wychowawczego w Chojnicach. Celem pracy samorządu było podniesienie karności oraz świadomej dyscypliny wychowanków, koleżeńskiej współpracy, przygotowanie młodzieży do życia, pracy i samodzielności.
Wolny czas wychowanków zajmowały zajęcia w kółkach zainteresowań. Rozwój tej formy zajęć pozalekcyjnych zapoczątkowany został w latach 50 -tych.

Wiele sukcesów osiągnęło szkolne koło sportowe powstałe w 1951 roku. Działalność swoją prowadziło początkowo w sekcjach piłki siatkowej i lekkiej atletyki. W 1951 roku drużyna piłki nożnej zdobyła mistrzostwo powiatu z kategorii juniorów. W latach 1952 - 1955 powołano sekcję tenisa stołowego, koszykówki, szachów i sekcję sportów zimowych. Szkolne Koło Sportowe liczyło w owych latach 70-ciu aktywnych członków. W tym czasie zdobyto między innymi mistrzostwa drużynowe powiatu w lekkiej atletyce, koszykówce, tenisie stołowym i II miejsce w województwie w rozgrywkach piłki nożnej szkół i MKS (1961 rok).
Od stycznia 1966 roku datuje się nowy rozdział w dziejach Zakładu. Opiekę nad Zakładem przejęło Ministerstwo Sprawiedliwości. Powstał Zakład Poprawczy.

Młodzież, która dotychczas przebywała w Chojnicach, już w ostatnich miesiącach 1965 roku została przewieziona do innych zakładów, a do Chojnic napływali wychowankowie skazani przez Sądy na pobyt w Zakładzie Poprawczym.
W dniu 31 grudnia 1969 roku na zasłużoną emeryturę odszedł dotychczasowy, długoletni dyrektor Zakładu - Stanisław Karpus, znany działacz społeczny i polityczny.

14 lutego 1970 roku Ministerstwo Sprawiedliwości powierzyło obowiązki dyrektora mgr Stanisławowi Stachowiczowi, pełniącemu od 1960 roku funkcję zastępcy dyrektora do spraw pedagogicznych.
W poszukiwaniu skuteczniejszych sposobów resocjalizacji rozumiejąc, że nie izolacja, ale możliwie szerokie włączanie wychowanków w życie społeczne przynosi najlepsze efekty, utworzono w 1971 roku rolniczą grupę półwolnościową w Kiełpinie (pow. Tuchola). Uległa ona likwidacji w 1974 roku. W roku 1973 Zakład przejął drugą grupę półwolnościową w Kończewicach (od Zakładu Poprawczego w Świeciu). Młodzież przyuczała się tu do zawodu rolnika, uczęszczając do szkoły w godzinach wieczornych. Dodatkowo miała możliwość ukończenia kursów traktorzysty, spawacza i palacza c.o. Do grupy półwolnościowej kierowało się najlepszą młodzież, dającą gwarancję, że w warunkach zwiększonej swobody nie zawiedzie zaufania.

Zmiana profilu Zakładu w roku szkolnym 1965/66 wpłynęła bezpośrednio na organizację szkoły. Istniała Szkoła Podstawowa i 2-letnia Zasadnicza Szkoła Zawodowa, do których uczęszczało w roku szkolnym około 220 uczniów, w tym około 50 do Zasadniczej Szkoły Zawodowej. Naukę w Szkole Podstawowej organizowano w oparciu o programy szkoły podstawowej dla pracujących.

Zajęcia lekcyjne trwały 24 godziny tygodniowo. Młodzież szkoły podstawowej w klasach V-VI przyuczała się do zawodu, a w zakresie klas VII-VIII uczyła się zawodu. Nauka zawodu opierała się na programach szkolenia rzemieślniczego. Odbywała się ona w warsztatach szkolnych w wymiarze 30 godzin tygodniowo (do tego dochodziło 6 godzin teorii zawodowej w szkole). Po ukończeniu 2-letniej praktyki w zawodzie uczeń mógł składać egzamin czeladniczy. Zdobycie zawodu traktowane było jako bardzo ważny czynnik resocjalizacji, stąd stwarzało się w tym zakresie szerokie możliwości.

Młodzież była przeważnie znacznie opóźniona w nauce, więc mogła składać egzamin czeladniczy już po ukończeniu szkoły podstawowej, mogła też ukończyć kurs spawacza.
Wychowankowie uczyli się zawodów: ślusarza, stolarza, malarza, piekarza, a od 1971 roku również tapicera.
W roku 1972 Ministerstwo Sprawiedliwości zmieniło profil Zakładu - powstał Zakład Poprawczy dla młodzieży upośledzonej umysłowo w stopniu lekkim. Zaczął się nowy okres w historii Zakładu, wyznaczony przez zupełnie inną młodzież, w związku z tym odmienny charakter pracy, konieczność zastosowania nowych metod pedagogicznych.
Już w roku szkolnym 1971/72 istniała jedna klasa specjalna, a w roku 1972/73 powstały jeszcze dwie takie klasy. Mimo że brak było odpowiedniej bazy dla istnienia szkoły specjalnej, a pracownicy nie mieli żadnego przygotowania do pracy z młodzieżą upośledzoną (nie zorganizowano dla nich żadnego przeszkolenia), przemianowanie nastąpiło bez żadnych zakłóceń.

Wszystkie powyższe trudności zakład musiał rozwiązywać we własnym zakresie. Nauczyciele przygotowywali pomoce, czytali literaturę, organizowali odczyty, kontaktowano z pracownikami ze szkoły specjalnej w celu wykorzystania doświadczeń pedagogicznych. Dlatego w początkowym okresie nastąpiło przesunięcie akcentu z wysiłków resocjalizacyjnych na wypracowanie odpowiednich sposobów dotarcia do młodzieży upośledzonej umysłowo. Dotychczasowe formy nie zdawały niejednokrotnie egzaminu. Przede wszystkim chodziło o przekształcenie własnej psychiki w sensie dostosowania się do zakresu i dróg percepcji i sposobów reagowania chłopców niedorozwiniętych umysłowo, a jednocześnie niedostosowanych społecznie. Dla tej młodzieży stworzono dodatkowe kierunki szkolenia zawodowego, łatwiejsze dla niej do opanowania (garmażer, rolnik, murarz).

W 1969 roku Zakład Poprawczy w Chojnicach zatrudnił pierwszego w swej historii psychologa, a w 1973 - pedagoga, który zajął się sprawami związanymi z procesem kształcenia nieletnich. Równocześnie wychowankowie wyraźnie odbiegający od normy znaleźli się pod opieką psychiatryczną.
Zakład Poprawczy w Chojnicach postawił sobie za zadanie, z dotychczasowych doświadczeń historycznych i własnych oraz w oparciu o nauki psychologiczno-pedagogiczne, zbudować własny system pracy resocjalizacyjnej.
Opracowany w Zakładzie w toku kilkuletnich poszukiwań i prób system wychowania resocjalizacyjnego przynosił dużo satysfakcji, wymagał jednak znacznego wkładu pracy i poświęcenia. Jego twórcom Minister Oświaty i Wychowania przyznał w 1973 roku zespołową nagrodę I stopnia.

Zakład Poprawczy w Chojnicach cechowała duża stabilizacja kadry pedagogicznej. Za długoletnią i ofiarną pracę szereg nauczycieli i wychowawców otrzymało Złote Krzyże Zasługi i nagrody Ministra Oświaty i Wychowania.
W latach 1972-1984 szczególną troską Zakładu było przyuczenie do określonego zawodu wychowanków o obniżonych możliwościach intelektualnych. W tym okresie nastąpiły też kolejne zmiany na stanowiskach kierowniczych. Od 1 listopada 1981 r. do 31 lipca 1983 r. Zakładem kierował Edmund Stolarczyk, a 1 grudnia 1983 r. funkcję dyrektora objął mgr inż. Jerzy Jabs. Ważnymi wydarzeniami w życiu chojnickiej placówki były nadanie jej w 1973 r. przez Ministra Oświaty i Wychowania Medalu Komisji Edukacji Narodowej, a w 1981 r. imienia Floriana Ceynowy.
W 1984 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zmieniło ponownie profil Zakładu - powołano Zakład Poprawczy dla młodzieży o prawidłowym rozwoju intelektualnym. Rok szkolny 1984/85 był rokiem przejściowym, gdyż przebywali tu jeszcze wychowankowie upośledzeni w stopniu lekkim, a już zaczęła napływać młodzież o prawidłowym rozwoju intelektualnym. W tym czasie placówka funkcjonowała na podstawie "Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 7 maja 1983 r. w sprawie organizacji i zasad pobytu nieletnich w zakładach poprawczych".
Trzykrotne zmiany charakteru Zakładu nie sprzyjały zapewne jego rozwojowi, wręcz przeciwnie, pociągały za sobą znaczne utrudnienia, głównie kadrze pedagogicznej.

Po reorganizacji w Zakładzie pracowała ta sama kadra pedagogiczna i w tych samych warunkach lokalowych. Kształcenie ogólne i zawodowe wychowanków prowadzone było zgodnie z obowiązującymi programami szkół podstawowych i zawodowych oraz programami szkolenia rzemieślniczego.
Praktyczną naukę zawodu wychowankowie odbywali w warsztatach stolarskim i ślusarsko-mechanicznym. Wszystkich zapoznawano wcześniej z przepisami bhp i regulaminami warsztatów. Każda grupa warsztatowa stanowiła połowę klasy szkolnej. Za wykonaną pracę uczniowie otrzymywali wynagrodzenie, które wpłacano im na książeczki PKO.
W internacie mieszkało 7 grup wychowawczych, z których każda liczyła 15 osób. Cztery grupy funkcjonowały w Zakładzie Poprawczym, trzy zaś wchodziły w skład Schroniska dla Nieletnich. Schronisko powstało 1.09.1984 r. jako specjalna placówka opieki całkowitej o charakterze diagnostyczno-resocjalizacyjnym, przeznaczona dla nieletnich w wieku powyżej 13 lat. Młodzież przebywała tutaj od 3 miesięcy do roku, realizując obowiązek szkolny w zakresie szkoły podstawowej lub zawodowej w wybranym przez siebie zawodzie.

Proces resocjalizacyjny prowadzony w Schronisku zmierzał do wywołania zmian w postawie nieletniego wobec siebie, aby zapewnić prawidłowy rozwój osobowości, a zwłaszcza ukształtować właściwą hierarchię wartości.
Zajęcia w internacie prowadzono w grupach, stosując następujące formy pracy: pogadanki, dyskusje nad wybranymi zagadnieniami z literatury lub filmu, spotkania z ciekawymi ludźmi, zwiedzanie Izby Pamięci.
1 stycznia 1985 r. przy Zakładzie utworzony został Rodzinny Ośrodek Diagnostyczno-Konsultacyjny, podlegający prezesowi Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy. Jest to placówka specjalistyczna w zakresie diagnozy, opieki specjalistycznej i poradnictwa w sprawach nieletnich, opiekuńczych małoletnich oraz w innych sprawach rodzinnych.
W 1985 r. uroczyście obchodzono 100-lecie istnienia Zakładu. Z tej też okazji odbyła się w Chojnicach sympozjum naukowe, podczas którego dyskutowano nad problemami resocjalizacji nieletnich w zakładach poprawczych. Materiały z sympozjum zostały opublikowane.

Po odejściu na emeryturę 31.08.1987 r. Jerzego Jabsa od 1.09.1987 r. do 29 sierpnia 1992 r. Zakładem kierował dyrektor Gerard Banach. Kolejnym dyrektorem w latach 1992 - 1995 był Krzysztof Główczewski. Od 1 września 1995 r. dyrektorem Zakładu jest Jacek Łupaczewski.

W czerwcu 1989 roku zawieszono działalność Schroniska dla Nieletnich, przy czym od 1 stycznia 1989 roku w placówce utworzono Państwowy Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy. Tak więc przez okres kilku miesięcy na terenie obecnego schroniska mieściły się trzy instytucje zajmujące się pracą z młodzieżą. Zaledwie trzyletnia współpraca z placówką prowadzoną przez Ministerstwo Oświaty i Wychowania zakończyło się całkowitym niepowodzeniem pedagogicznym, którego efektem był bunt w placówce 31 marca 1992 roku. Porządek został przywrócony dopiero przy użyciu sił policyjnych. Po tym zdarzeniu w sierpniu 1992 r. PMOW w Chojnicach został rozwiązany.

1 stycznia 1993 r. powołano przy Zakładzie Poprawczym w Chojnicach Schronisko dla Nieletnich o Charakterze Interwencyjnym. Była to jedna grupa wychowawcza przeznaczona dla 9 nieletnich, przy czym po kilku latach stan ten obniżono, ze względów bezpieczeństwa, do 6 wychowanków. Do 1999 r. była to jedyna tego typu placówka w Polsce, do której byli kierowani dyscyplinarnie wychowankowie z innych schronisk lub sprawcy szczególnie niebezpiecznych czynów.

W 1991 Ministerstwo Sprawiedliwości rozpoczęło wdrażanie reformy w zakładach dla nieletnich. Jednym z celów była zmiana sieci placówek oraz oddzielenie zakładów poprawczych od schronisk dla nieletnich. W związku z powyższym w sierpniu 1997 r. rozwiązano Zakład Poprawczy w Chojnicach i z dniem 1września 1997 r. utworzono Schronisko dla Nieletnich w Chojnicach Interwencyjne.

Okres od 01.09.1997 r. to czas wzmożonej pracy pedagogicznej, która przynosi już pewne wymierne efekty w postaci stabilizacji sytuacji wychowawczej na przestrzeni dłuższego okresu czasu, stosunkowo mała jest już rotacja wśród pracowników, rozpoczęto proces doskonalenia zawodowego praktycznie wszystkich grup zawodowych spośród kadry. Działania te dobrze rokują w kwestii dalszej działalności placówki.

Bibliografia:
H.Porożyński, Zakład Poprawczy w Chojnicach w latach 1885 - 1985, WSP w Słupsku, Słupsk 1991